KKimage.png

 KUCHNIA KONFLIKTU

Kuchnia Konfliktu, bistro w Warszawie to miejsce, gdzie uchodźcy i migranci znajdują stabilne zatrudnienie, szkolenie i wsparcie, aby rozpocząć życie w Polsce. Pomysł garstki ludzi, aby zrobić coś lokalnie dla uchodźców zrodził się dwa lata temu. Głównym celem było wniesienie stabilności w życie uchodźców, a przez eksponowanie pozytywnych przykładów, przełamanie negatywnych stereotypów o obcokrajowcach w Polsce.

Projekt rozpoczął się od kontenera, a następnie food trucka nad Wisłą. Na początku 2018 roku otwarło się bistro przy Wilczej 60. Uchodźcy i migranci z wielu krajów gotują i obsługują tam, tworząc wspierającą się rodzinę. Jarmiła, inicjatorka projektu, podkreśla, że głównym celem jest zatrudnienie nie tych najbardziej kompetentnych, ale tych, którzy pracy potrzebują najbardziej. Szef kuchni, Piotr, wymienia przepisy z resztą kucharzy tworząc unikalne połączenie smaków. 

Screen Shot 2018-05-08 at 2.47.50 PM.png

wkrótce opublikujemy nasz video dokument o kuchni konfliktu, która jest unikatowym projektem w Warszawie. jednak już teraz zamieszczamy fragmenty wywiadu, który przeprowadziliśmy z Jarmiłą, Piotrem, Sultanem i Lizą, którzy tworzą to miejsce.

Jarmiła: "było kilka powodów powstania tej inicjatywy. Przede wszystkim to, co działo się w syrii. Był to bezpośredni bodziec, aby zrobić coś lokalnie i coś, co ma bezpośredni wpływ."

Piotr: "pracujemy z osobami, które mają duże doświadczenie bo mają po kilka dzieci i rodziny i gotują dla nich. to jest jednak coś trochę innego niż przygotowanie obiadu dla siedemdziesięciu osób."

Jarmiła: "to, co podajemy zależy od tego, kto rano przychodzi na zmianę. wynika to z procesu, który dzieje się między kucharzem piotrem a osobami gotującymi tego dnia. wzajemnie wymieniają się przepisami."

Piotr: " ja daję coś od siebie, oni dają coś ze swojego domu."

Screen Shot 2018-05-08 at 2.13.32 PM.png
Screen Shot 2018-05-08 at 3.04.50 PM.png

Jarmiła: "staramy się pokazywać pozytywny przykład, w nienachalny sposób, że wcale nie jest tak, że ktoś tu przyjeżdża po polski socjal, który swoją drogą nie istnieje, ani nie jest tak, że te osoby nie chcą pracować, ani, że nie chcą się uczyć polskiego, nie jest tak, że mężczyźni-muzułmanie nie szanują kobiet. I to wszystko można zobaczyć w naszym zespole."

Jarmiła: "pracujemy obecnie z osobami z osobami z iraku, afganistanu, dagestanu, czeczeni i tadżykistanu. tak, jak mówiłaś, w polsce jest bardzo mało uchodźców z bliskiego wschodu i syrii, a jest bardzo dużo osób zza naszej wschodniej granicy. wcześniej pracowaliśmy też z uchodźczynią z konga, z białorusi, z ukrainy, z algierii, z tunezji, z pakistanu i z iranu. dla wielu osób kuchnia konfliktu jest takim pierwszym miejsce, w którym stają na nogi i w nowej rzeczywistości próbują się zorientować jak tutaj funkcjonuje życie i zacząć naukę polskiego."

Screen Shot 2018-05-08 at 2.59.01 PM.png

Sultan: "Wyjechałem z Afganistanu w 1987 roku, aby uczyć się w ówczesnym Związku Radzieckim, ale po zakończeniu studiów, władza się zmieniła. Mudżahedini doszli do władzy, więc nie mogłem wrócić. Miałem już wówczas ukraińską żonę i nie mogłem zostawić mojej rodziny, ale też nie mogłem ich zabrać ze sobą, więc zostaliśmy na Ukrainie. Później wojna wybuchła w Doniecku, gdzie mieszkaliśmy, więc uciekliśmy do Polski."

Liza: "sytuacja w dagestanie jest nadal niedobra. ale kiedy wyjeżdżaliśmy było bardzo źle dla mojej rodziny. to moja ojczyzna, ale nie chciałabym tam teraz wrócić. byłoby trudno. Tam jest niebezpiecznie, bo tam nie ma państwa jak w polsce. ludzie nie mogą robić co chcą. ludzie są porywani. w tym jest problem."

Sultan: "Polska to piękny kraj. podoba mi się tu i moim dzieciom również. ludzie są bardzo dobrzy, bardzo życzliwi." 

Liza: "Gdy dotarliśmy do ośrodka dla uchodźców od razu miałam możliwość pójścia do szkoły i nauki języka. Nadal się uczę. (...) znalazłam tą pracę z mamą i bardzo mi się tu podoba. Czuję się jak wśród swoich.  Lubię pracę, w której poznaję ludzi i lubię dużo gadać, więc podoba mi się tu."

Screen Shot 2018-05-08 at 2.54.21 PM.png

Piotr: "jesteśmy tu od miesiąca i jest coraz lepiej. jestem dobrej myśli, że doczekam dnia, kiedy nie będę tu już potrzebny." 

Jarmiła: "gdy mówimy o grupie tak wrażliwej, która ma w życiu tak wiele niepewności, to chcielibyśmy dać uchodźcom poczucie stabilności chociażby w sferze pracy i finansowej, aby przynajmniej tym nie musieli się stresować. (...) Poczucie, że osoby tu pracujące są częścią tego miejsca i są za nie odpowiedzialne, czują się gospodarzami jest dla mnie świetne."

Screen Shot 2018-05-08 at 2.40.11 PM.png

niezaprzeczalnie jedzenie w kuchni konfliktu jest rewelacyjne, ale to nasze ulubione miejsce w warszawie nie tylko z tego powodu.

wkrótce: Video "Kuchnia Konfliktu" na @1976km